Czy na pewno potrzebujesz sofy obitej materiałem „antyalergicznym”? Serio pytam. Bo marketing lubi grać na emocjach. Fakt jest taki, że dobrej jakości tkanina – nawet ta „zwykła” – regularnie czyszczona, zrobi robotę.

Chodzi o to, żeby roztocza nie miały gdzie się zagnieździć. Syntetyki, które nie chłoną wilgoci, często są lepszym wyborem niż naturalne włókna – szczególnie dla alergików. Ale, ale! Nie daj się zwariować.

Kluczem jest przewiewność i łatwość czyszczenia. Im mniej zakamarków, tym lepiej. Sofa z palet ma tu pewną przewagę – możesz ją zaprojektować tak, żeby dostęp do każdego elementu był prosty.

Pytania o: Antyalergiczne Materiały

To materiały, które mają zmniejszać ryzyko reakcji alergicznych. Najczęściej chodzi o ograniczenie rozwoju roztoczy, pleśni i grzybów. Mogą być wykonane ze specjalnych włókien (np. mikrofibra o gęstym splocie) lub impregnowane środkami biobójczymi. Ale pamiętaj, to nie jest magiczna tarcza!
Teoretycznie powinien ograniczyć ilość alergenów w powietrzu. W praktyce – jeśli masz alergię, to i tak musisz dbać o regularne sprzątanie i wietrzenie. Przykład? Poszewki na poduszki antyalergiczne kupisz np. w JYSK, ale to nie zwalnia Cię z prania ich co 2 tygodnie.
Przede wszystkim na certyfikaty. Sprawdź, czy materiał ma np. certyfikat OEKO-TEX Standard 100. Ważna jest też gramatura – im gęstszy splot, tym trudniej roztoczom się zagnieździć. No i pamiętaj o regularnym odkurzaniu! Nawet najlepszy materiał tego nie zastąpi.