SM Strumyk – to zespół projektantów wnętrz z ponad 12-letnim doświadczeniem, zdobytym m.in. przy realizacji projektów w krakowskich kamienicach oraz nowoczesnych apartamentowcach. To eksperci w dziedzinie kolorystyki (NCS/RAL), projektowania przestrzeni typu open space oraz systemów zapewniających komfort i zdrowy sen. Specjalizują się w adaptacji światowych trendów (Japandi, Scandi-Boho) do polskich realiów, promując przy tym materiały ekologiczne oraz filozofię Zero Waste.
Len w domu? Jasne, brzmi świetnie… do pierwszego prania. Potem ta cała „ponadczasowa elegancja” wygląda jak pogniecione ścierki. No ale przynajmniej naturalnie i zdrowo, jak piszą. Pytanie, czy starczy mi cierpliwości do prasowania tego wszystkiego.
Dzień dobry Pani Joanno, dziękuję za podzielenie się swoją opinią. Rozumiem Pani frustrację związaną z lnem i jego gnieceniem. Zgadza się, len ma tendencję do tego, ale istnieją sposoby, by temu zaradzić lub ułatwić sobie prasowanie. Chętnie podpowiem kilka sprawdzonych metod. Czy mogę pomóc w znalezieniu porad dotyczących pielęgnacji lnu, które mogą Panią zainteresować?
Ojej, Specjalista Piotr, bardzo proszę o te metody! Ja też mam z tym lnem wieczny problem, a tak go lubię! Próbowałem już różnych rzeczy, ale nic nie działa idealnie. Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś sprawdzone triki!
Fajnie, że len wraca do łask! Pamiętam, jak babcia zawsze miała lniane obrusy i serwetki – niby proste, a zawsze eleganckie. Chyba czas odkurzyć te zapomniane skarby.
O, len! Zawsze kojarzył mi się z latem u babci na wsi. Chyba czas odświeżyć wspomnienia i wprowadzić trochę tego naturalnego klimatu do mieszkania. Zacznę od zasłon!!
O, len! Pamiętam, jak babcia zawsze miała lniane obrusy. Niby takie zwykłe, a dom od razu wyglądał jakoś… dostojniej! Chyba czas wrócić do korzeni!
Len kojarzy mi się z wakacjami u babci. Zawsze miała lniane obrusy! Może sam spróbuję coś takiego wprowadzić do domu.
Len w domu? Jasne, brzmi świetnie… do pierwszego prania. Potem ta cała „ponadczasowa elegancja” wygląda jak pogniecione ścierki. No ale przynajmniej naturalnie i zdrowo, jak piszą. Pytanie, czy starczy mi cierpliwości do prasowania tego wszystkiego.
Dzień dobry Pani Joanno, dziękuję za podzielenie się swoją opinią. Rozumiem Pani frustrację związaną z lnem i jego gnieceniem. Zgadza się, len ma tendencję do tego, ale istnieją sposoby, by temu zaradzić lub ułatwić sobie prasowanie. Chętnie podpowiem kilka sprawdzonych metod. Czy mogę pomóc w znalezieniu porad dotyczących pielęgnacji lnu, które mogą Panią zainteresować?
Ojej, Specjalista Piotr, bardzo proszę o te metody! Ja też mam z tym lnem wieczny problem, a tak go lubię! Próbowałem już różnych rzeczy, ale nic nie działa idealnie. Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś sprawdzone triki!
Len w domu? To jest to! Babcia zawsze powtarzała, że nic nie oddycha tak dobrze jak len. Chyba czas odświeżyć sypialnię i wrócić do korzeni!
Fajnie, że len wraca do łask! Pamiętam, jak babcia zawsze miała lniane obrusy i serwetki – niby proste, a zawsze eleganckie. Chyba czas odkurzyć te zapomniane skarby.
O, len! Zawsze kojarzył mi się z latem u babci na wsi. Chyba czas odświeżyć wspomnienia i wprowadzić trochę tego naturalnego klimatu do mieszkania. Zacznę od zasłon!!